Wróciłam.. Nocna wyprawa jak najbardziej udana. Z racji,że w lesie było strasznie ciemno trochę porysowałam nogi gałęziami, ale na szczęście niewiele.Zostałam u Asi jeden dzień dłużej i wybraliśmy się 2 razy na basen, do sauny i ogólnie do centrum odnowy biologicznej. Po lesie trzeba było się trochę zregenerować. A wczoraj wieczorem udało mi się załapać na grill. Jak to powiedziała jedna osoba "-Z czym kojarzy Ci się 3 maja ? - z grillem ;D. Zdjęć jeszcze nie mam, jak mi dojdą to wstawię.
A i zapomniałabym o najważniejszym: pobiłam mój rekord w niespaniu i jest to 40 godz. :)
kocham taką wiosnę. (majowe zdjęcia autorstwa mojego wujka Maćka !)
Powodzenia dla wszystkich maturzystów :)
Klara