poniedziałek, 19 października 2020

Z małych radości składa się szczęście.

 Zbigniew Lew-Starowicz


Czas niesamowicie płynie, nie moge uwierzyć, że za chwilę skończy się październik. Bardzo lubię ten miesiąc bo jest bardzo jesiennie, a w tym roku było i dalej jest magicznie, bo w Szkocji mamy prawdziwą  słoneczną złotą jesień. Pod koniectego miesiąca mój mąż obchodzi urodziny, a dzień potem mamy 3 rocznice ślubu, więc październik jest dla nas bardzo ekstytującym miesiącem. W tym roku bdziemy zupełnie inaczej obchodzić naszą rocznicę, bo zwykle gdzieś wyjeżdzamy, do innego kraju na tydzień albo na kilka dni, ale zważając na sytuacje którą teraz mamy to prawdopodobnie zostaniemy w domu. A jak sytuacja sie zmieni na lepsze to sobie później odbijemy. Tak czy siak na pewno będzie super.

Każdego dnia wyszukuje małe radości i cieszę się z nich jak dziecko, w sobotę miałam najlepszy dzień siatkówkowy w swoim życiu, bo grałam w grupie zaawansowanej (zawsze gram w średniozaawansowanej), ale powiem Wam, że sama się zdziwiłam jak dobrze potrafię grać i kilka osób było pozytywnie zaskoczonych jak zdobyłam 10 punktów pod rząd samymi serwami, potem kilka razy udało mi się dobrze ściąć i nawet odbierałam mocne piłki co zawsze uciekam. Aż nasz grupowy trenener mnie pochwalił, że wymiatam więc było bardzo miło usłyszeć taki komplement. A powiem Wam, że w sobotę praktycznie w ogóle nie chciało mi się jechać na siatkówke, na dworze było słonecznie choć mroźno, więc po mojej pracy w księgarni marzyłam tylko o ciepłej herbatce i kocyku, ale cieszę się, że wyszłam z mojej strefy komfortu i pojechałam grać. Bo uczucie satysfakcji i radości po siatkówce było bezcenne.

Wczoraj byłam z moją mamą na zakupach w Ikei i na szczęście kolejki się znacznie zmniejszają, bo kiedys stałam przed sklepem koło godziny, a wczoraj tylko 20 min. Ale tęsknie za czasem, gdzie człowiek mógł tak po prostu iść do sklepu,a nie stac w gigantycznej kolejce na dworze. Świeczki i pogrzewacze kupiłam i najbardziej spodobała mi się świeczka o zapachu kawy, pachnie niesamowicie i już nie mogę się doczekać aż ją dzisiaj wieczorem zapalę. 

A dziś zostawiam Was z jesiennymi zdjęciami, a na dole macie kolejnego vloga :)





i mała pamiątka moich skoków :)



Klara

czwartek, 15 października 2020

Kto raz się nauczy, jak szukać powodów do radości, potem widzi je wszędzie.

 Krystyna Mirek


Cały czas ćwiczę cierpliwość i czekam na potrzebne dokumenty, żeby zacząć pracę jako przedszkolanka. Teraz niestety większośc ludzi pracuje zdalnie, więc dużo rzeczy się opóźnia, plus do tego dzieci mają w szkołach i collegach tydzień wolnego więc dużo rodziców bierze wtedy też wolne. Ale mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu już będę mogła pracować i super by było jakbym najpóźniej dostała ten dokument na początku tygodnia.

Wciąż korzystam z wolnego i staram się jak najlepiej wykorzystywać moje dni, we wtorek byłam na wycieczce rowerowej z koleżanką i udało mi się zrobić 40 km rowerem z czego jestem bardzo zadowolona, bo w tym roku dopiero pierwszy raz jeździłam. Pewnie gdybym miała lepsze siodełko to dałabym radę jeszcze gdzieś pojechać, ale niestety mimo tego, że miałam piankę to i tak było mi bardzo twardo, więc zostawiłam rower u mojej mamy i w sobotę jak będę wracać z księgarni to go wtedy odbiore. Pogoda niesamowicie nam dopisała (zdjęcia będa w kolejnych postach bo mam male zaległości i jeszcze nie zgrane zdjęcia). 

Wczoraj zrobiłam sobie dzień relaksu, udało mi się przeczytać prawie dwie książki, miałam bardzo spokojny poranek i odpoczęłam z czego bardzo się cieszę. Później po południu odwiedziła mnie moja mama i wybrałyśmy się na małe zakupy do centrum handlowego. Dzisiaj zapowiada mi się aktywny dzień bo jadę hulajnogą 7km w jedną stronę do parku, a potem przy okazji na siatkówke. Za oknem istna złota jesień więc idę porobić zdjęcia i może uda mi sie coś nagrać do vloga.

A dziś zdjęcia z  Edynburga i Morza Północnego, gdzie byłam z moją mamą w niedzielę :)







Klara

poniedziałek, 12 października 2020

Aby stać się lepszym, nie musisz czekać na lepszy świat.

 Phil Bosmans


Jak dobrze spędzić czas w domu, zostać i mieć spokojny poranek, popołudnie i wieczór. Brakowało mi takiego dnia, gdzie beztrosko i na spokojnie spędzę dzien, poczytam książki, upiekę bułki i po prostu odpocznę. A wieczorem zamierzam pokręcic godzinkę bądź dwie na hula hoop i przy okazji obejrzę Przyjaciół. Ostatnie moje dni były bardzo intensywne, wszędzie gdzieś wybywałam, późno do domu wracałam. Jak wiecie uwielbiam podróżować, wracać do starych miejsc jak i odkrywać nowe, ale od czasu do czasu lubię po prostu zostać w domu. 

Wczoraj z mamą odwiedziłam Edynburg i byłam nad morzem północnym. Pomimo tego, że trochę wiało i miejscami było pochmurno, nie mogłam się powtrzymać i musiałam na bosaka pochodzić po plaży i oczywiście wejść do wody. choć była bardzo lodowata (filmik zobaczycie w prawdopodobnie w czwartek). Powiem Wam, że było cudownie wejść do wody i poczuć fale w październiku. Jak wiecie uwielbiam morze ocean więc niesamowicie się wczoraj czułam i gratisowo zrelaksowałam. Myślę, że spokojnie mogłabym zamieszkać nad wodą. 

Dziś odpoczęłam w domu, a jutro wybieram się z koleżanką nad ocean, bo mamy zamiar pojeździć na rowerze i pozwiedzać nadmorskie miejscowości. Zapowiada się bardzo interesujący i ekstytujący dzień, bo ostatnio na rowerze jeździłam rok temu więc zobaczę jak moja kondycja i mam nadzieję, że uda mi się przejechać 25 km nad wodą i 10 km w mieście. Będzie chwila prawdy, ale ja lubię wyzwania więc jestem bardzo pozytywnie nastawioną na tą wyprawę.

A dziś pokażę Wam zdjęcia z oceanu, gdzie byłam tydzień temu w niedziele ze znajomymi. A na dole czeka na Was vlog z tego dnia :)








Klara