Karolina Wilczyńska
I mamy wrzesień, a to oznacza, że już drugi tydzień chodzę do collegu, a w tym tygodniu byłam w przedzkolu na praktykach. Udało mi się trafić do grupy 2-3 latków z czego jestem bardzo zadowolona, bo uwielbiam tą grupę wiekową i dzieciaczki. Powoli je poznaje, próbuje zapamiętywać imiona i ciesze się jak same do mnie podchodza, choc dopiero widzą mnie pierwszy raz w życiu i chcą się ze mną bawić albo proszą, żebym zrobiła pieska z plasteliny. Jestem ogromnie szczęśliwa, szczególnie jak widzę jak się uśmiechają, z wielkim zaangażowaniem bawią i przygotowują mi 'nie widzialną' hetbatkę. Uwielbiam dziecięcą wyobraźnie i to jak postrzegają świat, jest w tym dużo magii i beztroskich chwil.
Z racji tego, że w wakacje miałam małą przerwę od robienia podsumowań miesięcznych zrobię dziś 3 miesięczne podsumowanie, czytelnicze, podróżnicze oraz z moimi przemyśleniami.
Czytanie
Udało mi się przeczytać w wakacje 62 książki z czego jestem bardzo zadowolona, bo przyjemnie spędziłam czas i dużo czytelniczych planów nadrobiłam bo miałam o wiele więcej czasu wolnego. Może 3 albo 4 książki trafiły się takie sobie, ale udało mi się przez nie przebrnąć. Na szczęście reszta książek bardzo mi się podobała i na pewno skuszę się jeszcze na inne książki tych autorów.
Czerwiec
Sierpień
Wycieczki/podróże
W czerwcu udało mi się pojechać na niecały tydzień do Polski i spęłnić moje marzenie zobaczenia Wrocławia co sprawiło, że zakochałam się w tym mieście i jakbym miała kiedyś wrócić na stałe do Polski to na pewno byloby to pierwsze miasto gdzie chciałabym zamieszkać. Bardzo klimatyczne stare miasto, kolorowe kamienice, dużo zieleni, wspaniałe zoo i magiczne multimedialne fontanny i rewelacyjny widok ze Sky Tower. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę mogła tam pojechać.
Kilka razy w lipcu udało mi się być nad oceanem w Saltcoasts, bardzo klimatycznym nadmorskim miasteczku
Udało mi się przejechać 45 km i dojechać rowerem nad jezioro i w góry. Choć pod koniec było ciężko, widoki były warte tego poświęcenia.
Byłam również nad morzem.
Pojechałam spontanicznie nad jezioro hulajnogą zobaczyć zachód słońca.
Dołączyłam do grupy siatkarskiej, poznałam niesamowitych ludzi, odważyłam się i wyszłam z mojej strefy komfortu i udało mi się wziąć udział w turnieju, gdzie z moją drużyną zajeliśmy 3 miejsce.
Klara
Jeny, ile książek przeczytałaś, brawo. :))) Dużo dobra się dzieje w Twoim życiu, cieszę się razem z Tobą. Niech dobro zawsze Cię otacza, pięknie spędziłaś czas i życzę, by i ten miesiąc był pełen radości, wierzę, że tak będzie. Uściski. :)
OdpowiedzUsuńSuper podsumowanie. Zazdroszczę tylu przeczytanych książek. Fotorelacja też niczego sobie. Życzę zaczytanego miesiąca i powodzenia.
OdpowiedzUsuńKochana
OdpowiedzUsuńCóż znaczy młodość!
I ja kiedyś góry bym przeniosła, roznosiła mnie energia.
Brawa wielkie za tyle obranych celów i piękne ich zrealizowanie:)
Ciesz się nadal każdym dniem i nadal spełniaj marzenia:)
Najserdeczniej pozdrawiam:)
Przeczytana ilośc książek robi wrażenie. Az wstyd sie przyznać ile ja przeczytałam w ostatnim czasie. Ja wizytę we Wrocławiu rownież planuje. Uwielbiam to miasto. Dodaje do obserwowanych :)
OdpowiedzUsuńTego wszystkiego starczyłoby na kilka osób, może jesteś sklonowana?
OdpowiedzUsuńPraktyki w przedszkolu to piękny czas. Aż się uśmiecham na myśl o swoich. Kiedy to było... :)
OdpowiedzUsuńoj do Wrocka wybieram sie jak sójka za morze.... piękne miasto, muszę w końcu tam dotrzeć:)
OdpowiedzUsuńMasz w sobie tyle miłości do dzieci, że nie ulega wątpliwości, iż w kiedyś zostaniesz szczęśliwą matką. No oczywiście, jeśli planujesz taki przebieg wydarzeń w swoim żuciu.
OdpowiedzUsuńWrocek, Wrocek, ciągle w planach.
Niesamowita liczba książek.
OdpowiedzUsuńZawiesiłam się ostatnio na pozycjach Dominikanina Szustaka i książce polecanej przez Olitario" Nostalgiczn Anioł" i tak przechodzę od jednej pozycji do drugiej. Zdjecia pełne energii i fascynacji
Pozdrawiam Klara serdecznie
wow! przeczytałaś tyle książek! ja nie miałam czasu na nic :D
OdpowiedzUsuńZ książek z Twojej listy przeczytałam jedynie "Gdybyś tylko wiedziała" :)
OdpowiedzUsuńEch, bardzo aktywne wakacje. Marzy mi się, żeby kiedyś zobaczyć (i poczuć) ocean. Może kiedyś...
..prześliczny post Klaro, zdjęcia są po prostu cudowne! ..zachwycasz mnie niezwykłą osobowością, jesteś pełna radości i podziwiam Twoje pasje.. ..uwielbiam czytać ale nie moge sie pochwalić aż taką ilością przeczytanych ;)
OdpowiedzUsuń- podrawiam bardzo ciepło i serdecznie.. życzę aby uśmiech i radość towarzyszyły Ci zawsze każdego dnia <3
Grupy z maluszkami wyglądają zawsze słodko, ale powiem Ci, że praca z nimi to nie lada wyzwanie. Ja mając maluszki zawsze padałam po całym dniu z nimi, ale kochałam to :)
OdpowiedzUsuńA z tą hulajnogą to zaszalałaś :) Daleko miałaś?
To prawda takie dzieci potrafią zabrać nam dużo energii,ale to pozytywne zmęczenie :)
Usuń11 km wyszło mi w dwie strony :)
Szacun za tyle przeczytanych książek, bo ja do tylu nie dobiję nawet w ciągu roku ;)
OdpowiedzUsuńSporo przeczytanych książek :D Wrocław to piękne miasto :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com
Witam. piękny wynik piękna przyjemność :)
OdpowiedzUsuńŁadny wynik ksiazkowy
OdpowiedzUsuńA do Wrocławia pragnę jeszcze kiedyś pojechać :) Piękne miasto!
OdpowiedzUsuń62 książki?? Jakim cudem! Ja nie mogę czasem w miesiąc jednej zmęczyć! Może za wcześnie kładę się spać ;)
OdpowiedzUsuńCzytam w każdej wolnej chwili i jak się wyciągnę to potrafie czytać nawet jak gotuje :D
UsuńIle się u Was działo! :) gratuluję tak tak obszernej biblioteczki, tyle książek!
OdpowiedzUsuń62 książki to bardzo dobry wynik! Mnie nie udało sie tyle przeczytać przez cały ten rok... Bardzo ładne zdjęcia! Pozdrawiam!^^
OdpowiedzUsuńśliczne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńWow! podziwiam ilości przeczytanych książek! Ja ostatnio nie mam weny na czytanie. Idę bardziej w rękodzieło. Doba ma za mało godzin. Chciałabym móc poświęcić przynajmniej godzinę dziennie na każde moje hobby. Musiałabym chyba żyć ze 300 lat... :D
OdpowiedzUsuń