poniedziałek, 21 maja 2018

Każdego ranka otrzymujesz dwadzieścia cztery złote godziny. To jedna z niewielu rzeczy na świecie, które dostaje się za darmo. Za wszystkie pieniądze świata nie można kupić ani jednej dodatkowej godziny. Co zrobisz z bezcennym skarbem?

Nicholas Sparks

Z każdym dniem,tygodniem coraz mniej egzaminów do zaliczenia, na dzień dzisiejszy zostal mi tylko egzamin z matmy, dwa raporty w tym jeden już mam prawie skończony także można powiedzieć że tylko jeden. Nie wiem kiedy przeleciał mi ten rok akademicki, jak dziś pamiętam końcówkę sierpnia gdzie szłam na pierwsze zajęcia.

W niedziele czyli wczoraj byliśmy na wycieczkę, początkowo miało być morze, jednak poznieh Sebek zmienil na góry bo ostatnio byliśmy rok temu, a wylądowalismy w dzikim rezerwacie przyrody bo nawigator nie mógł znaleźć parkingu i pokazywał nam same prywatne drogi więc musieliśmy dostawac się i zmienić plany. Ale jak to mawiał mój nauczyciel z PO w Liceum "Co się odwlecze, to nie uciecze." I kto wie może uda nam się pojechać na weekend w góry zamiast tylko na jeden dzień.  Kolejna niespodzianka tego dnia było to, że wzięłam aparat bez baterii, brawo ja. Dzień przed ładowalam ja, żeby wszystko było przygotowane i niestety zamiast sprawdzić przed wyjściem czy jest, to ja próbowałam włączyć aparat na miejscu i się zdziwiłam dlaczego nie działa choć ładowalam. Zdjęć dużo nie porobiłam, bo miałam tylko telefon Sebka bo moim to ładnie musiałabym się nagimnastykowac żeby coś wyszło.

Jakość co prawda nie powala(szczególnie widoków) bo z naszych selfie jestem zadowolona, ale jakaś pamiątka jest. Jak i zarówno lekcja dla mnie, żeby kupić dodatkowy akumulator do aparatu i zawsze sprawdzac, bo co z tego,ze miałam dodatkowy obiektyw i inne bajerki jak bateria została w domu.

Jak to mówią Szkoci "Every day is a learning day" :)








Klara

piątek, 18 maja 2018

Bo szczęście leży w oczach człowieka patrzącego na swoje życie. Nie w życiu, tylko w tym, jak się je postrzega.

Beata Pawlikowska

W powietrzu czuć prawdziwe lato i choć temperarura nie przekracza 20 stopni, jest bardzo przyjemnie. Dzisiaj wyjątkowo musiałam iść do pracy na poranną zmianę od 6 i byłam w szoku, że o tej porze było 8 stopni, oczywiście pozytywnie się zaskoczyłam, dlatego, że kiedyś było znacznie zimniej w Szkocji. Ale to dobrze, że z roku na rok jest tu coraz bardziej przyjemniej i dzięki temu wszystko cudownie zakwita.

Dzisiaj miałam bardzo ambitne plany, ale niestety czas przeleciał mi przez palce i tylko posprzątałam i upiekłam chleb (mam maszyne do chleba, więc wrzucam tylko składniki, ustawiam czas i chleb jest gotowy nawet za dwie godzinki, a jeśli mam ochotę na lepszy to ustawiam na 6) . Mimo tego, że jest to chleb z  maszyny, zapach pieczonego chleba unosi się po całym domu. Bardzo często lubię ustawiać na nocny program i rano mam ciepły chrupiący chlebek. 

Z pozytywnych rzeczy udało mi się wreszcie posprzątać w kosmetykach i powyrzucać te które się skończyły albo po prostu ich nie używałam. Będzie więcej miejsca na nowe :)
Jutro odbiorę w Boots nową paletkę cieni w kolorach których nigdy nie miałam jak i również nie miałam okazji używać żadnego produktu z tej firmy. Jestem bardzo ciekawa jak będą się sprawdzać.
Zrobiłam sobie również hybrydki różowo-srebne i wreszcie mogłam użyć lakieru termicznego, który kupiłam w drugim tygodniu kwietnia jak byłam w Polsce. Za tydzień w czwartek nie mam przedszkola, więc mogłam zaszaleć z kolorkiem :)

Ostatnia część z pięknego ogrodu, mam nadzieję, że uda nam się tam jeszcze wrócić, jak nie w następnym roku to w kolejnym. 







 
Klara

poniedziałek, 14 maja 2018

Im dłużej na coś czekaszz, tym większą radość sprawia Ci osiągnięcie celu.



Jak to cudownie pisać tego posta siedząc na balkonie na przerwie między zajęciami w collegu, przy niesamowitym niebieskim niebie, słoneczku i pięknych 20 stopniach. Na całe szczęście pogoda wróciła akurat na weekend, więc można bylo z niej skorzystać, pomimo nauki mojej i Sebka do egzaminów, w niedziele udało nam się wybrać do nowego parku w którym nigdy jeszcze nie byliśmy, idzie się głównie leśną ścieżką, czasami bardzo krętą, można podziwiać mosty i  rzekę. Całego nie udało nam się obskoczyć, bo park jest bardzo obszerny, ale na pewno tam wrócimy.

Maj pomimo tego, że jest bardzo pracowitym miesiącem, zbliża się końcówka collegu, czyli egzaminy, prezentacje i raporty jest też miesiącem, gdzie mam nadzieję uda mi się ukończyć projekt mojej metamorfozy balkonu. Trochę to będzie co prawda trwało, ale wolę robić stopniowo niż wszystko w jeden dzień. Mam wrażenie, że im dłużej się na coś czeka to tym bardziej człowiek się cieszy, bynajmniej ja tak mam. Także mam nadzieję, że na początku czerwca zobaczycie efekty mojej pracy :)

I przed ostatnia porcja zdjęć z Garden of Cosmic Speculation, tymczasem piękne ogrodowe kwiaty, wiele z nich widziałam pierwszy raz w życiu, było ich na prawdę sporo, a do tego kwiaty były w bardzo wyrazistych kolorach. 






Klara