wtorek, 7 kwietnia 2020

Tragedią naszych czasów jest to, że człowiek może zdziałać tak wiele i że jest w tym tak ograniczony.

Phil Bosmans 

Dzisiaj wpadłam na pomysł wybrania sie hulajnogą do lasu i nad jeziorko (ale nie to w parku tylko bardziej na uboczu) i bylo cudownie. Nagrałam też kilka filmików z mojej wyprawy i postaram się je dzisiaj złożyć i może wieczorem dodam je na youtube. W ogóle pomyslałam, że chciałabym spróbować w swoich sił w nagrywaniu i mówieniu do kamery, narazie tylko będę z drugiej strony, ale może jak kiedyś się bardziej odważe to się pokaże przed, kto wie. Narazie eksperymentuje i chcę spróbować czegoś nowego.

Wiosna jest piękna, uwielbiam tą porę roku, ten czas, gdzie wszystko cudownie kwitnie, natura budzi się do życia, z dnia na dzień robi się coraz cieplej. Niestety w tym roku wiosna jest inna, bo są nałożone ograniczenia, mam to ogromne szczęście, że w Szkocji można raz dziennie wychodzić na dwór w ramach aktywności fizycznej, więc jak tylko pogoda na to pozwala to biorę moją hulajnogę, aparat i ruszam w drogę. Dziś odkryłam miejsce dosyć blisko mojego mieszkanka, więc co jakiś czas będę mogła wybierać się na polanę, do lasu i na górkę z widokiem na jezioro.

Już równy tydzień bez żadnej przerwy udaje mi się grać na keybordzie 45 min, a czasem nawet więcej i powiem Wam bardzo mi sie podoba, uczę się kilku piosenek na raz i daje mi to ogromną satysfakcję jak potrafię zagrac swoje ulubione utwory i widze postęp. Więc myślę, że będę kontynuować grania, co więcej planuje stopniowo wydłużać i kto wie może za tydzień będę grać po 1.5h dziennie.

Planowałam dzisiaj wrzucić zdjęcia Garfielda, ale z racji tego, że porobiłam 'świeże' zdjecia wiosenne to podzielę się nimi z Wami, a zdjęcia kotka wstawię pod koniec tygodnia :) W ogóle u mnie zaczęły pojawiać sie bazie z czego ogromnie się cieszę, bo je bardzo uwielbiam. 







Klara

czwartek, 2 kwietnia 2020

Jak ktoś chce, to znajdzie sposób, a jak nie chce, to znajdzie powód.

Karolina Wilczyńska

Jak Wasze samopoczucie? Ja mam wrażenie, że z tygodnia na tydzień mam się coraz lepiej, organizuje sobie czas w domu, dobrze się wysypiam, gotuje nowosci i pieke. Od wczoraj wróciłam do grania na keybordzie i mam motywację i małe postanowienie, że codziennie będę grać minimum 45 min, kto wie może wreszcie naucze sie grać swoje ulubione kawałki i po kilku dobrych latach nie grania, przypomnę sobie podstawy i będę się rozwijać w tym kierunku.

Kwiecień jest dla mnie ekscytującym miesiącem, bo zapisałam się na kurs szpagatowy online u Kasi Bigos i dziś był mój pierwszy godzinny trening, po którym byłam bardzo zmęczona, ale i zadowolona. Nie mogę doczekac się kolejnych. Treningi szpagatowe bede wykonywać dwa razy w tygodniu i będe je przeplatac ćwiczeniami od Ewy Chodakowskiej i jak moja kondycja się polepszy to wrócę do tanecznych trenigów z elementami baletu. bo bardzo mi się to podoba i łączę przyjemne z pożyczecznym. Widziałam sporo memów, jak ludzie zamierzają wygladać przed i po 'nie wychodzeniu z domów', ja ten czas zamierzam wykorzystać odwrotnie tzn. chcę wyglądać lepiej i szczuplej niż przed :) 

Co drugi, trzeci dzień staram się wychodzić na małe wypady na hulajnodze, oczywiście wciąż dbając o bezpieczeństwo. Brakuje mi trochę dłuższych podróży, ale może jak zrobi się cieplej to wyjdę na rower i podjadę nad jezioro, tyle, że bliższe bo niestety to dalsze może być zatłoczone bądź zamknięte, bo w Szkocji niektóre parki i rezerwaty przyrody zaczęli zamykać.

A dziś pokażę Wam moją sobotnią wyprawę w poszukiwaniu wiosny. Udało mi sie zrobić ponad 7 km i pewnie gdyby bylo cieplej to mogłabym dłużej pojeździć, ale cieszę się, że udało mi się porobić parę zdjęć i się przejechać.






Klara

czwartek, 26 marca 2020

Dom to nie budynek. Dom to człowiek, przy którym chcemy zawsze zasypiać i się budzić.

Magdalena Majcher

Wczorajsza noc była koszmarna, nie dość, że nie mogłam zasnąć choć chciało mi się spać, to sąsiadka z dołu zaczęła głośno rozmawiać, nie wiem czy sama do siebie czy przez telefon i niestety ale wszystko słyszałam co prawda nie rozumiałam co mówi, bo gadała w swoim języku (jest czarnoskóra), ale miałam wrażenie jakby krzyczała. Jak zaczęła o 10 to skończyła koło 11:30 i pewnie mogłaby dłużej gdyby nie to, że zaczęłam skakać po salonie (tak, trochę brutalnie), ale ja potrzebuje mieć kompletną ciszę, bo inaczej nie potrafię usnąć...I przez dwie godziny się męczyłam, próbowałam nawet czytac książkę, ale bardzo mnie to rozpraszało.
Nie mogę zrozumiec czemu ludzie są tacy egoistyczni, nie mieszka sama w bloku i nie zastanowiła się nad tym, że jest już po ciszy nocnej więc wypadałoby być trochę ciszej. Nie wiem, ja często jak robię trening w domu to zawsze staram się być jak najciszej, szanuje przestrzeń innych i wiem, że nie tylko ja mieszkam w bloku i komuś może przeszkadzać moje skakanie pomimo tego, że zwykle są to godziny popołudniowe albo wieczorne. 

Wszystko zaczyna pięknie kwitnąć, każdego dnia wybieram się na mały spacer i zachwycam się pięknem natury, drzewa zaczynają robić się zielone, uwielbiam ten czas, gdzie natura budzi się do życia. Choć pogoda jeszcze pochmurna, to z dnia na dzień  mam wrażenie, że robi się coraz cieplej i przyjemniej. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła wyjść na balkon, wypic ciepłą herbatkę i zjeść śniadanie albo obiad.

Garfield rośnie jak na drożdżach, mam wrażenie, że z każdym dniem jest coraz większy. Uwielbiam patrzeć jak się bawi, cieszy się z nowego miejsca (nie wiem czy wspominałam, ale zrobiłam małe przemeblowanie i teraz jego drapak jest kolo lustra). Śmieje się do męża, że nasze kocie dziecko jest narcyzem bo ciągle przegląda sie w lustrze i nawet zasypia patrząć się w nie.






Klara