sobota, 5 września 2026

Prawdziwa radość płynie z odnajdowania szczęścia w miejscu, w którym jesteś i tym jak się czujesz. Brianna Wiest

Oj dawno mnie nie było i już nie raz myślałam o tym, że muszę wrócić, napisać posta ale czas mijał i ciągle zapominałam. Ale jestem i zamierzam bywać częściej, mam nadzieję, że przynajmniej raz na 2 tygodnie, a nie co pół roku 🤣

Dziś udało mi się wybrać na pokaz samolotow czyli Ayr Show w Szkocji, odkąd się o nim dowiedziałam to jestem tam praktycznie co roku. Ale w tym roku wszystko stanęło pod znakiem zapytania, najpierw gorączka Maciusia w piątek więc już było wiadomo, że cała rodzinka się nie wybierzemy, a wieczorem wpadłam na pomysł, że przecież sama mogę jechać tyle, że pociągiem. I jak pomyślałam tak zrobiłam, tyle, że nie przypuszczałam, że będę mieć wyprawe z przygodami. Idealnie obliczyłam, że będę mieć ładny zapas czasu czyli 25 min zanim będą moje ulubione pokazy the red arrows, ale nie przewidziałam tego, że akurat siedząc w pociągu w połowie drogi padnie sygnalizacja świetlna i pociąg stanie. 
Już kombinowałam czy może wysiądę z pociągu i pojadę autobusem ale bezpośredniego połączenia nie było więc zrezygnowałam z pomysłu i czekałam co zdarzy się dalej. Na szczęście usterkę szybko naprawili i dotarłam na styk czyli akurat byłam na promenadzie jak samoloty zaczynały przedstawienie. 

I oczywiście to nie koniec moich przygód, gdziez by inaczej byłoby przecież za nudno. Pokazy zobaczyłam, zawsze mnie zachwycają mimo tego, że akrobacje co roku są takie same, ale zawsze robią na mnie ogromne wrażenie. Idąc na pociąg zobaczyłam, że już kawałek przed stacja ludzie ustawiają się w kolejce i oczywiście okazało się, że nie mogę połączyć się ze swoim internetem, a bilet powrotny musiałam aktywować w aplikacji więc wyszłam z kolejki i poszłam do pobliskiego centrum handlowego żeby połączyć się z WiFi. Jak już tam byłam to pomyślałam, że kupie sobie coś na drogę bo oczywiście z ekscytacji pociągami nic z domu sobie nie wzięłam. Bilet aktywowałam, później pilnowałam, żeby mi się przez przypadek nie wyłączył i poszłam na pociąg po drodze zahaczając o sklep. Niestety okazało się, że kolejka jest 3 razy dluzsza niż była wcześniej więc 45 min czekałam aż weszłam na stację i wsiadłam do pociągu. Oczywiście internetu nie miałam, więc z Mariuszem porozumiewalam sie smsami. I co się okazało biletów nie sprawdzali, bramki były otworzone i nikt po pociągu też nie chodził 😂

Tak czy siak było warto 😍 Zobaczcie sami. 


piątek, 8 maja 2026

Codziennie zadaj sobie pytanie. Co mogę dziś dla siebie zrobić? Anna H Niemczynow

A gdyby tak codziennie się budzić z tą myślą? Czy nasze życie wyglądało by inaczej jakbyśmy siebie stawiali na pierwszym miejscu? Bo czasami codzienność, intensywne dni sprawiają, że o sobie nie myślimy i nie zastanawiamy się nad tym czego w tej chwili bądź w danym dniu potrzebujemy, żeby się sobą zaopiekować.

Ostatnio udaje mi się budzić przed dziećmi i wyszło to trochę spontanicznie bo po prostu budzę się wyspana i zamiast iść dalej spać jak dzieci jesscze śpią to ja biorę książkę i ja czytam, czasami uda mi się 20 min poczytać, a innym razem godzinę w zależności od tego ile dzieci będą spać. Mam wtedy taki spokojny poranek i myślę, że będę chciała to dalej kontynuować nawet jak polecimy na wakacje pod koniec maja. Bo wtedy dzień zupełnie inaczej się zaczyna i zwykle czas dla mnie miałam wieczorem jak dzieci poszły spać, a teraz mogę czytać zarówno rano jak i na noc. 

Tydzień minął mi bardzo szybko, najwięcej czasu spędziłam w ogrodzie wyrywając chwasty, sądząc nowe warzywa, owoce i kwiaty jak i malując plot i ławkę. Był to bardzo intensywny, ale i poniekąd przyjemy czas bo w tle słuchałam sobie audiobooki i kilka książek udało mi się dzięki temu skończyć. 

W tym tygodniu Macius miał dwa dni wolnego, więc jedno dnia udało nam się wybrać do nadmorskiej miejscowości Largs, duzo pospacerowalismy, zjedliśmy pyszne lody i spędziliśmy super czas. Pogoda też fajnie dopisywała, więc trafił się przyjemny dzień.


wtorek, 3 lutego 2026

Życie to nie wyścig, to harmonia. Gabriela Gargas

Lubie zapisywać cytaty, które gdzieś przeczytam w książce, które mnie porusza, sprawia, że się zatrzymam i będę rozmyślać. I ten cytat do takich należy. Choć mam wrażenie, że czasami w moim życiu jeszcze daleko do harmonii bo lubię się ścigać z czasem, sprawdzać ile rzeczy uda mi się danego dnia zrealizować, ile spotkan będę mieć i nie raz łapie się na tym,że pędzę zamiast się po prostu zatrzymać może dlatego, że ja zawsze lubiłam być w ciągłym ruchu i tak mi zostało. 

Patrząc na poprzednie lata wreszcie nauczyłam się odpoczywać, już nie czuje wyrzutów jak pochłonie mnie książka bądź godzinę koloruje kolorowanke. Lubię po prostu się zatrzymać, budować z dziećmi budowle z klocków duplo, iść na spacer i nie patrzeć na czas (chyba, że musimy odebrać Maciusia z przedszkola to wtedy muszę 😂), lubię jak pochłania mnie pieczenie jak i robienie różnych słodkich deserów.

Lubię powtarzalność, wiem kiedy mam siatkówkę szczególnie poza sezonem bo wtedy gramy na hali w konkretny dzien/dni, jest też playgrupa i mam stałe elementy tygodnia, a wokół nich planuje inne spotkania albo atrakcje i choć wiem, że ten etap nie będzie trwać wiecznie bo w tym roku będę wracać do pracy pewnie na jesień to mam wrażenie, że jeszcze bardziej doceniam to, że mogę się spotkać z przyjaciółmi w ciągu tygodnia i nie muszę czekać na weekend.

A przed nami ekscytujący czas bo wybierany się do Polski na 3 tygodnie więc zobaczymy się z rodziną, przyjaciółmi, oczywiście jak to zawsze odwiedzimy różnych specjalistów bo jednak w Szkocji opieka zdrowotna leży i kwiczy oraz oczywiście nie zabraknie wizyt w Rossmannie, DM w Croppie czy Pepco. Mamy też oczywiście w planach iść do pizzerii, na kebaba, zapiekanki więc będziemy zjadać pyszności, które zawsze jemy jak jesteśmy w Polsce :)

U nas w Szkocji śniegu brak, więc mamy nadzieję, że może w Polsce przynajmniej 2 dni go zobaczymy. Tymczasem u nas temperatury jak w wiosne czyli 8 stopni na termometrze 😂

Uwielbiam te nasze spacery ❤️