poniedziałek, 9 stycznia 2017

Życie jest po to, by je przeżywać i kiedy dostajesz szansę, aby doświadczać niesamowitych rzeczy z niezwykłą osobą, nie istnieje ani jeden powód na tym świecie, by powiedzieć nie.

Amber L. Johnson

Zdjęcia z gór pojawią się jeszcze w kolejnym poście i to będzie jeden z najbardziej niepowtarzalnych momentów i najbardziej niezwykłych, dlatego, że pierwszy raz na moim blogu nie ja będę wybierać zdjęcia tylko inna osoba, więc będzie zupełnie coś innego i fajnie, że Sebek chce brać udział w tworzeniu tego małego miejsca w internecie. Więc będzie niespodzianka zarówno i dla mnie jak i dla Was :)

Korzystając z okazji, że mamy pierwszy tydzień nowego roku 2017, który w sumie się kończy, podzielę się z Wami częścią moich planów i postanowień na ten rok, myślałam trochę nad tym jak to Wam pokazać w jakiej formie, żeby było najlepiej i wpadłam na pomysł, że co trzy miesiącę będę wstawiać na czym chciałabym sie skupić i co osiągnąć. Niektóre postanowienia będą też całoroczne tzn, będę pisać miesiąc gdzie zaczynam ale później też będę kontunuować. A więc zaczynajmy.

Styczeń

*czytanie książek
*rozciąganie do szpagatu i skalpel Chodakowskiej
*przerabianie profesora Henry 

W styczniu zaczynam czytać więcej książek i spróbuje się w to ładnie wkręcić, żeby chociaż 5 miesięcznie czytać albo i więcej, nie wiem ile przeczytałam książek w 2016, ale pewnie coś koło 40 .
Od tego miesiąca bardziej systematycznie podeszłam do mojego rozciągania i wróciłam po dwu miesięcznej przerwie, o dziwo się nie zastalam się zbyt bardzo i nadal jestem rozciągnięta tak jak robiłam treningi więc jestem zadowolona.I zamierzam jak najlepiej wciągnąć się w angielski , oglądanie seriali , czytanie książek i przerabianie profesora Henry , rozmowy z Sebkiem bo w maju mam ważny egzamin wiec zaczynam kilka niesiecy wcześniej się do niego przygotowywać.

Luty 

*podróżowanie
*granie na keyboardzie
*nauka hiszpańskiego

W lutym planujemy z Sebkiem kilka małych wypadów w góry, tym bardziej korzystając z tego, że w tym miesiącu nie pilnuje Julki, bo lecą na 4 tygodnie do Polski także będę mieć wolne wieczorki, gdzie już ładnie można je wykorzystać. W międzyczasie lecę też do Polski na koncert Alvaro Soler, więc będzie się działo. W tym miesiącu skupię się na nauce hiszpańskiego, w sumie zacznę go uczyć się w styczniu, ale w lutym będę zwiększać jego intensywność. I oczywiście gra na keyboardzie,  będziee nie lada wyzwaniem, tym bardziej, że sporo zapomniałam.

Marzec 

*bieganie

W tym miesiacu, z racji tego, że tempertatura wzbije się nieco do góry, wracam do biegania, lubię zaczynać jak wszystko zaczyna kwitnąć i budzić się do życia, to mnie bardzo motywuje. Zawsze biegłam sama, ale w tym roku zobaczymy jak to wszystko się rozwinie:) Mój Endomondo jest przygotowany i czeka na ten miesiąc gotowy do użytku. Czy jeszcze będzie coś w tym miesiącu to nie wiem, nie chcę robić nic na siłę, jak wpadnę na jakiś pomysł to dam znać.

A jak tam wasze postanowienia planujecie coś czy nie ? :)




Klara

13 komentarzy:

  1. ojacie! cytat z początku kradnę! :D
    Ekstra, sama kiedyś myslałam o tym rozciągnięciu się do szpagatu... moze i ja się zmotywuję bo narazie moja systematyczność dostaje ocenę minus jeden :D
    Plany na kolejne miesiące? Zdać sesje! :) i poleciec do Norwegi :D
    Pozdrawiam cieplutko! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z pewnością chcę więcej czytać i oglądać "nowe" filmy. Chciałabym w tym roku przeczytać 60 książek. Nad resztą postanowień wciąż pracuję;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz bardzo fajnie postanowienia ;) Podróże, języki obce i aktywność fizyczna to to co uwielbiam! Fajnie że zaangażowałaś chłopaka w bloga. Wytrwałości w postanowieniach :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie umiałam się zebrać na postanowienia w tym roku, niby coś tam mi siedzi z tyłu głowy, ale póki co nie mogę się skupić na tym :D

    OdpowiedzUsuń
  5. kurczaki, co wszyscy mają z tym hiszpańskim?! jakis boom na ten język się zrobił ostatnio! :D ale mimo wszystko - trzymam kciuki! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko przez Alvaro Soler , to on jest głównym winowajca :D

      Usuń
  6. Ćwiczyłam skalpel jednak niezbyt fajnie mi się ćwiczyło. Rozciąganie do szpagatu zaczęłam , mam nadzieję że szybko zobaczę postępy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki do przeczytania to moja zmora, lista pęka w szwach, a nie ma kiedy się za to zabrać :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe postanowienia, 3mam kciuki żeby wszystkich dotrzymała :)
    Podróże zawsze są ciekawe :) Ty uczysz się hiszpańskiego, ja powoli wdrażam się we włoski :)
    Jednym z moich postanowień jest także większa ilość przeczytanych książek, w tym roku mam już dwie, czytam trzecią właśnie, a planuje najmniej 4 miesięcznie czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ambitnie i słusznie! Ja też trochę planów porobiłam, ale póki co średnio to widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja takich rzeczy raczej nie planuje ;) Meh, płacze, że nie mam na uczelni hiszpańskiego - dzięki niemu unikałam niemieckiego w gimnazjum i liceum. A teraz ten język i tak mnie dopadł :C

    OdpowiedzUsuń
  11. Oby Ci się udało dotrzymać postanowień :)
    Ja aż tak skrupulatnie nie planuję, choć mam pewne oczekiwania w stosunku do tego roku

    OdpowiedzUsuń
  12. No to nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci powodzenia w realizacji tych planów :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się,że jesteś. ;*
Zostaw po sobie ślad.
Za każdy komentarz bardzo dziękuje !