Phil Bosmans
Nie czytam wiadomości, nie wiem co się dzieje w polityce, na świecie, nie wiem kto co zrobił i dlaczego, nie wiem czy ktoś się rozstał z aktorów albo na nowo się związał. Nie mam na to po prostu czasu i może też chęci, nie chce się się skupiać na tym czego i tak nie zmienię, na co i tak nie mam wpływu.
Zauważyłam, że niektórych to dziwi szczególnie w klasie w collegu, gdzie niektórzy tylko żyją takimi "ciekawostkami" i czym bardziej coś złego się stanie, tym mają więcej do powiedzenia. Nie piszę tego, żeby kogoś ośmieszyć ani nic takiego, po prostu trzymam się tego, że każdy ma wolny wybór i to od nas zależy na czym będziemy się skupiać bardziej, a na czym mniej. To my możemy wybierać co nas wprowadza w pozytywny nastrój albo wręcz przeciwnie.
Więc trochę (a może nawet bardzo) mnie to zdziwiło, że wiele osób popatrzyło na mnie jak normalnie na "kosmitę", kiedy zapytana o coś, powiedziałam, że nie wiem bo po prostu nie śledzę wiadomości. Wiadomo, że jak cos ważnego się dzieje to i tak prędzej czy później do mnie dojdzie, bo każdy będzie o tym mówił. Ale nie mam jakiejś szczególnej potrzeby sprawdzać każdego dnia albo nawet kilka razy dziennie co się stało, albo co się stanie. Czasami żartobliwie odpowiadam jeśli mnie ktoś o coś "bieżącego zapyta"- "im mniej wiesz, tym lepiej śpisz " ;)
A Wy jak macie? Lubicie być ze wszystkim na bieżąco, czy nie przykładacie do tego uwagi ?
Zdjęcia z wizyty w Zoo w Edynburgu część 1 :) A jutro wybieram się na północ Szkocji w góry, także mam nadzieję, że będzie choć trochę śniegu.
-czy te oczy mogą kłamać ?
myślami gdzieś daleko...
dwie małpki opiekujące się wzajemnie
-lęcę bo chce / poza "na Adama" ;D
mały kangurek
Klara





