wtorek, 12 kwietnia 2016

To cudowne, że każde państwo jest inne i ma swoje niepowtarzalne piękno.

 me

I jestem, wypoczęta, wygrzana i coraz bardziej zakochana w Hiszpanii. Pewnie nie raz Wam wspominałam, że uwielbiam ten kraj, ale z każdym wyjazdem coraz bardziej dochodzę do wniosku, że chcę tam zamieszkać. Może nie od razu teraz, ale za jakieś 5 lat, ten kraj może być moim domem. Ale zacznijmy od początku.

Dzień 1

Pomimo 2 h opóźnienia naszego lotu, wszystko skończyło się dobrze, choć mieliśmy niezły stres tego dnia, bo kilka lotów tyle że z innych lotnisk zostało odwołanych. Nie wiadomo dlaczego, ale po prostu samoloty na Malagę zostały wstrzymane, więc my mieliśmy niezłego cykora. Ale jak tylko dostaliśmy wiadomość, żeby iść do wyznaczonej bramki, od razu odetchnęliśmy z ulgą.

Poszliśmy spać i obudziło nas niesamowite słońce ,więc z radością wyszliśmy na mały spacerek, odkrywaliśmy naszą okolicę i oczywiście plaże. Uczucie nie do opisania, choć już wiele razy widziałam morze, takie chwilę zawsze są najbardziej bezcenne i aż zapierające dech w piersiach. Do tego ciepły piasek i lekki morski wiaterek. Po prostu bajka, czas stanął w miejscu i nic się nie liczyło, tylko ten wspaniały widok.

A resztę niech opowiedzą zdjęcia, oczywiście narobiłam ich ponad 500 więc będzie z czego wybierać.






i serduszko z drzew :D (dziecięca wyobraźnia działa)

Klara


4 komentarze:

  1. Wygląda to naprawdę fajnie. Aż mi się morza zachciało. I spacerów późnym wieczorem po plaży!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko bardzo ładnie wygląda. Ponad 500 zdjęć? Nieźle, na prawdę duża liczba.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się,że jesteś. ;*
Zostaw po sobie ślad.
Za każdy komentarz bardzo dziękuje !