czwartek, 20 lipca 2017

Trzeba umieć cieszyć się tym szczęściem , które się ma.I czerpać z niego pełnymi garściami .

Magdalena Witkewicz "Pensjonat marzeń"

Czas pędzi, jeszcze 101 dni i będę żoną. To jest niesamowite. Od jutra będę wykreślać dni, żeby wiedzieć ile czasu zostało. Aktywność fizyczna wrze, motywacja jest chyba największa, bo chcę schudnąć i zmieścić się w S, bo od jakiegoś czasu jest M. Sukienkę zamówię pod koniec sierpnia, jak będę pewna mojego rozmiaru i szczuplejszego brzuszka. Jak to jest, że człowiek tyje niewiadomo kiedy, a żeby schudnąć musi się gimnastykować i wytrwale czekać na  efekty. U mnie wystarczył wyjazd do Polski na dwa tygodnie, żeby przytyć kilka kilogramów, ale wakacje są po to aby szaleć, nawet jeśli później trzeba się namęczyć.. Nie robię żadnych diet, po co mi później więcej kilogramów i tzw. efekt jojo, lepiej racjonalne zdrowe jedzenie połączone z aktywnością fizyczną :) Nawet jeśli będę musiała dłużej czekać na efekty.

Cieszę się, że wykorzystałam dwa słoneczne, bardzo ciepłe dni, bo od wczoraj jest pochmurno i prawdopodobnie zostanie tak do końca tygodnia, choć w niedzielę mam nadzieję na choć odrobinkę słońca, bo chętnie wybrałabym się nad wodę albo nad morze albo nad ocean. Ale to jeszcze się okaże bliżej weekendu.

A tymczasem słonecznych zdjęć część 2 , a tymczasem rumianki i owady:)






Klara

19 komentarzy:

  1. 101 dni? Zleci bardzo szybko!
    Ach, to musi być wspaniały czas :)
    A co do słonecznych dni - każdy trzeba wykorzystywać, bo pogoda ostatnio bywa bardzo zmienna.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 2 kilogramy to nie dużo i nie ma czym się przejmować :)
    101 dni zleci bardzo szybko, zobaczysz :) Szczęścia już teraz życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Liczba niemal magiczna, a oczekiwanie jak na święta :-) Nie myśl o kilogramach na brzuchu, a raczej o kilogramach szczęścia, które przed Wami...
    Słoneczna ta rumiankowa łąka :-)
    Po wyjeździe też coś mi się spodnie zbiegły w praniu ;-) ale wszystko pyszne i wszystko nęci :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ważne czy S czy M i tak będziesz najpiękniejsza dla swojego przyszłego męża:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam wrażenie ze na zimę nieco mamy tendencje do przybierania na wadze a na lato jakoś chudniemy

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dostaniesz "stresa" przed tym ważnym dniem to schudniesz bez żadnych diet!

    OdpowiedzUsuń
  7. W młodszym wieku łatwiej się chudnie, więc pewnie bez trudu zrzucisz tyle tłuszczyku ile zechcesz. Ja to dopiero muszę się napocić, żeby zobaczyć choć marny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nie mam motywacji do diet :( i jestem zła z tego powodu, ale może ślub by to zmienil :P
    MÓJ BLOG klik

    OdpowiedzUsuń
  9. 101 dni myślę, że szybko zleci. Bardzo słoneczna ta łąka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie było mnie przez jakiś czas u Ciebie a tu takie zmiany. Boże! Ślub.. A jeszcze niedawno czytałam jak Twoja miłość się rodzi.. To niesamowite. Bardzo się cieszę na tę wiadomość, mimo, że znam Cię tylko wirtualnie. Wierzę, że jak mało kto, ale czas oczekiwania wypełnisz najpiękniej jak potrafisz, czego Ci życzę..
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję, 101 dni zleci strasznie szybko a wraz z nimi te wyczekiwane kilogramy:) Chociaż i tak nie ważne w jakim rozmiarze wystąpisz w tym dniu, liczy się, że będziesz szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja pochwalę za łądne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te 101 dni minie Wam w expresowym tempie :)
    A jaką chcesz suknię?
    Jak zawsze świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  14. To wyobraź sobie, że ja przed ślubem wchodzę na wagę i się okazało, że w jakieś dwa tygodnie schudłam 3-4 hm ;) Tyle stresu w pracy. Ale szczęśliwie sukienka ze mnie nie spadła :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Po powrocie z wakacji wracam z dodatkowymi kg, ale tym razem po wizycie w Krakowie na szczęście nie ;)
    Lubię takie zdjęcia makro :)

    OdpowiedzUsuń
  16. na pewno bedziesz przepiękną Panna Młodą!
    Cudowne zdjecia! :O
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe zdjęcia!:)
    Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się,że jesteś. ;*
Zostaw po sobie ślad.
Za każdy komentarz bardzo dziękuje !